nie dajmy się jesiennej chandrze - SetPoint dietetyk warszawaNie mamy wpływu na coraz krótsze dni, deszcz dzwoniący o szyby, brak słońca i wszechogarniające zimno, ale senność i brak chęci do działania, drażliwość, niepokój, kłopoty z koncentracją i nieustanne uczucie głodu nie muszą być nieodłącznymi składnikami jesieni! Znakomitym sposobem na pozbycie się jesiennej apatii były od zawsze

 

Sama piramida-nowa

...naturalne antydepresanty. Czym one są ?

Pierwszym z nich jest oczywiście dieta, ale nie ta odchudzająca, bo rozumiana raczej jako zmiana sposobu odżywiania. Zaplanujmy nasze menu z wyprzedzeniem, włączając do niego bogate w witaminy świeże owoce i warzywa. Zrezygnujmy z pustych kalorii, których królami są fast-foody, podjadane ukradkiem ciasteczka i paluszki, a zamiast nich zaproponujmy sobie pięć regularnych i zbilansowanych posiłków.

Jak przygotować naszą dietę na jesienne dni?

Spójrzmy łaskawszym okiem na kasze, razowe pieczywo, banany czy awokado, które są znakomitym źródłem tryptofanu - substancji niezbędnej do produkcji serotoniny, czyli naszego słynnego „hormonu szczęścia”. Podobnie działają również cytrusy i zielone warzywa, które dostarczą nam ponadto wzmacniającej naszą odporność witaminy C.
Swój własny udział w syntezie serotoniny mają również orzechy i ryby morskie, będące jednocześnie źródłem niezbędnych nienasyconych kwasów tłuszczowych oraz witaminy B dodatkowo wzmacniającej nasz układ nerwowy.
Komponując jesienne menu, warto pamiętać też, aby nie zabrakło w nim pełnowartościowego białka, bo żadna zachodząca w organizmie reakcja nie poradzi sobie bez tego składnika – układ immunologiczny także. Duże ilości pełnowartościowego białka możemy znaleźć w chudym mięsie, rybach, produktach mlecznych, serach i jajach. Dodatkowo będą one cennym źródłem cynku, tak jak nasiona roślin strączkowych, pestki dyni czy słonecznika. Pamiętajmy, że zbyt mała ilość cynku w diecie oznacza również - obok spadku odporności - problemy z cerą i wypadającymi włosami.

Nie mniej ważny od diety będzie jesienią nasz tryb życia.

Wstając kilka minut wcześniej niż zwykle, damy szansę naszemu organizmowi na łagodne wybudzenie w te pochmurne dni. Zaoszczędzimy na stresie i pośpiechu, a nasz organizm - który w nocy zdążył już porządnie zgłodnieć - będzie mógł otrzymać swój pierwszy posiłek. Dostarczone z tym posiłkiem białka, złożone węglowodany i glukoza pobudzą nasz mózg do pracy znacznie efektywniej niż poranna kawa. Zadbamy przy tym o nasz żółądek, na którego stan picie działającej krótkotrwale i uzależniająco kawy ma ogromny wpływ.

Nie od dziś wiadomo, że znakomitym lekarstwem na wszystkie jesienne smutki jest czekolada.

Ludzkości jej zalety znane są od wieków: czekolada poprawia humor, wzmacnia pamięć, łagodzi stres, a przy tym wszystkim wcale nie musi tuczyć! Jak to możliwe?
Czekolada zawiera węglowodany, które są podstawowym źródłem energii, a ponadto cynk, selen oraz aminokwasy biorące udział w wytwarzaniu serotoniny, czyli niemal wszystkie składniki niezbędne do prawidłowego funkcjonowania naszego organizmu. Dowiedziono też, że dzięki spożywaniu czekolady o 20% wzrasta poziom przeciwutleniaczy we krwi. A to one chronią nas przed wolnymi rodnikami przyspieszającymi proces starzenia się.
Dzięki zawartej w niej lecytynie, czekolada wspomaga też pamięć i pobudza mózg do pracy. Dobrze jest więc uzupełnić nasze menu o trzy kosteczki deserowej czekolady zjedzonej na drugie śniadanie, bądź o filiżankę gorącej czekolady wypitą na podwieczorek w chłodny dzień. Dlaczego nie więcej? Cóż, jak wszyscy wiemy, cała tabliczka czekolady pełnomlecznej z bakaliami zagraża naszemu zdrowiu i smukłej sylwetce :).

Dobrym pomysłem będzie też wyposażenie domowych zapasów w masło kakaowe i czekoladę, które możemy stosować zewnętrznie na nasze ciało, przeciwdziałając tym samym powstawaniu zmarszczek i przyczyniając się do ujędrnienia naszej skóry. Taki zabieg zadziała też odprężająco i relaksująco, a to za sprawą bogatego aromatu, na który składa się zwykle 50 lub więcej procent miazgi kakaowej zmieszanej z oliwą z oliwek, olejem migdałowym lub z pestek winogron, a także najbardziej aromatyczne przyprawy: goździki, chilli, pieprz, miód.
Nasza skóra będzie wygładzona i odpowiednio nawilżona, obrzęki znikną i przyspieszone będzie spalanie tłuszczu – a my będziemy odprężeni i zrelaksowani!
Ale odprężenie to nie musi wcale zniknąć niedługo po zabiegu. Wystarczy zadbać o nasze otoczenie – odpowiednie oświetlenie (świece!), czas na relaks (aromatyczne kąpiele z dodatkiem lawendy czy olejku sosnowego) i dostarczanie przyjemnych wrażeń każdemu z naszych zmysłów (roznoszący się w pokoju zapach cynamonu, pomarańczy czy wanilii na pewno osłodzi niejeden wieczór!) potrafi zdziałać cuda.
A w dzień wybierzmy się na długi spacer do parku zaczerpnąć świeżego powietrza, zebrać myśli i podziwiać piękno jesiennego świata.


SetPoint Doradztwo Żywieniowe

 

Odkryj SetPoint

setpoint panele

zap2
newsletterbok1

 Zapisz się na newsletter SetPoint Twój Dietetyk!